Notice: Undefined index: liczydlo in /home/koala/domains/zaraza.art.pl/public_html/index2.php on line 37

Notice: Undefined index: HTTP_REFERER in /home/koala/domains/zaraza.art.pl/public_html/index2.php on line 44

Warning: mysqli_error() expects exactly 1 parameter, 0 given in /home/koala/domains/zaraza.art.pl/public_html/index2.php on line 47
Zaraza nadciąga - chowajcie odbytek !!

2007-01-25 15:10:46
W Galerii przedstawiamy zapowiadaną relację z Emeryten Party 3. Tę swoistą podróż sentymentalną w czasie utrwalił Bart - merci, garçon! Wszystkim Emerytom jeszcze raz dziękujemy za wyrozumiałość i zaniechanie ukamionowania nas.

28.01. olsztyńską Molotov Cafe po raz pierwszy zaatakują Bracia Soprano pod wodzą Pachoła. Przybywajcie gremialnie na koktajle!
2007-01-21 15:19:48
Umarł nasz ukochany piesek Ozosa, sunia Nuka. To ta, która warczy na Was w Galerii.

Olsztyn przeprasza za Zarazę! - takie hasła wznoszono podczas wczorajszego "koncertu" na Emeryten Party 3. No cóż, nam też się podobało. Pozdrawiamy gorąco wszystkich przybiłych gości oraz Betty i Lary'ego. Relacja fotograficzna autorstwa Barta już jedwabiem na tej stronie. Dobranoc. Bajur, Pachoł, Szyman i Sikor.
2007-01-16 20:52:20
W najbliższą sobotę, około godz. 22:05, z nieopisaną rozkoszą zagramy w olsztyńskim klubie Boomtown na Emeryten Party 3! Na tej cyklicznej kameralnej imprezie spotyka się brygada, która od ponad dekady dokazuje, swawoli oraz kultywuje birbanctwo i zachowania niekonwencjonalne w klubokawiarniach i na ulicach naszego miasta. Biba jest zamknięta, jednak, jeśli wydobrzejemy, pospieszymy z relacją.
2007-01-10 22:05:33
WIELKA ORKIESTRA ŚWIĄTECZNEJ POMOCY

Jak co roku, już od trzynastu lat naszego niebytu, namawiamy Was gorąco do kontrybucji! Nie szczędźcie nawet paru groszy, a wspólnie uzbieramy krocie!

Złote lata '90 zarazowych orkiestrowych koncertów mamy już za sobą, co nie oznacza, że zaprzestaliśmy wspierania tak szczytnego celu. Wręcz przeciwnie; od kilku zim, w różnych składach, w różnych zakątkach Wszechświata i na różne sposoby (oprócz wyrywania torebek staruszkom) zbieramy pieniądze, co również czynimy w tym roku i do końca świata czynić będziem! 14.01. fundację Jurka koncertowo wspomoże w Pabianicach Kuśka Brothers, a i reszta członków zarazowo-powiązanej sfory też zrobi, co w ich mocy.

Jak zwykle (zajrzyjcie do ubiegłorocznych njusów i związanej z nimi Galerii), z najbardziej przepastnych archiwów gazet wygrzebaliśmy recenzje paru naszych owsiakowych przedstawień z ubiegłego wieku.
W 1996 Gazeta Olsztyńska donosiła, że ...na scenie pojawiła się Zaraza. Usłyszeliśmy największe przeboje kapeli (...) Po wielu zmianach personalnych w zespole [w zasadzie tylko jednej – przyp. zesp.] nareszcie zagrał nowy gitarzysta – Pachoł. Zarazę czeka jeszcze praca nad wypracowaniem wspólnego brzmienia grupy.
W 1997 Gazeta Wyborcza odnotowała, że "Reprezentacja gospodarzy" to prawie wszystkie liczące się grupy z naszego miasta, prezentujące najróżniejsze style muzyczne (...) Warto odnotować prześmieszny i z klasą podany show odrodzonej Zarazy – lokalnego zespołu-legendy, który wielu spisało już na straty, jak się okazuje przedwcześnie.
Z kolei w 1998 Gazeta Olsztyńska obwieściła, że na koncercie WOŚP zagrały olsztyńskie zespoły Gothic Flowers, Good Stuff, Katharsis, Big Day, Los VaticanEros i Zaraza. Publiczności podobał się zwłaszcza występ Zarazy. Kapela "kupiła" widownię m.in. przeróbką wielkiego hitu "Wind of Change" grupy Scorpions i nietypowym przebraniem na scenie – wokalista Piotr Sikorski ubrany był w kimono, gitarzysta Marcin Pacholski w strój sprintera. Nic dziwnego, że grupa bisowała trzy razy (...) Olsztyńska Zaraza zakończyła muzyczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Do zobaczenia na orkiestrowej scenie kiedyś w przyszłości, gdy to znowu, wzorem aktorów starożytnego Rzymu, zawołamy, jak zwykle na koniec występu (albo w jego trakcie, ewentualnie na samym początku) - Plaudite, cives!

2007-01-04 07:53:12
Z cyklu Wygrzebane z Sieci - nawiedźcie oficjalną stronę naszych ziomów, zespołu KOD, na której w dziale Mp3 i Klipy możecie posłuchać fragmentu ich interpretacji zarazowej Charki Noego. Zespół już nie istnieje, jednak, na czele tabunów ich kibiców, odczuwamy nieprzepartą chęć zobaczenia ich ponownie na scenie. A może podczas wspólnego występu, chłopaki? Wszak z autopsji znamy zespoły, które ostatecznie się rozwiązały, a jednak wciąż jeszcze grają...
2006-12-30 14:07:36
Miłe nasze i kochane! Pączuszki nasze i udeczka, które spieszymy kąsać! Oraz Ty, Wacławie. Być może jesteśmy wtórni, ale życzymy Wam, Odwiedzacze naszego rodzinnego albumu, JESZCZE WIĘCEJ PUNKA W NOWYM ROKU tysiąc dziewięćset trzydziestym głupim.
2006-12-18 23:31:44
W przedświątecznym ferworze udało się nam w zespole nawiązać między sobą multimedialno-organoleptyczny kontakt. Oto jakie okolicznościowe życzenia skierowane do Was zebraliśmy.

Pachoł: Z okazji Świąt życzę wszystkim, żeby grali w Zarazie, a sobie w Nowym Roku życzymy nowych lepszych fanów.
Szyman: Sałatkie zrobię i ci wrzucę na mejla.
Sikor: Sałatkie mi wrzucisz na mejla?
Ozos: A popróbuj brukwi z brzoskwinią.
Japco: A czegóż ja mogę Wam życzyć, jeśli nie dzięcieliny pałej i bursztynowego świerzopa? Zygmunt.
Ramon: Same banały i frazesy mi wchodzą. Coś wymyślę i podeślę. Kurteczka, trudne.
Szyman: W związku z nieuchronnie nadchodzącym kataklizmem zwanym Pierwszą Gwiazdką, wszystkim fanom i sympatykom zespołu Zaraza chcę życzyć bogatego Mikołaja z czerwoną gębą, odporności psychicznej, zdrowej wątroby, ostrości spojrzenia w Nowym Roku oraz 15 GB kochanek i kochanków, szalonych zabaw w śniegu (sen w zaspie) i żeby Wam, kochani, rączek nie powyrywało, kiedy będziecie w sylwestrowym uniesieniu odpalać katiusze, powodując u mojego kota, Borysa, stan "nie ważne, że za pralką jest szczelina 2 cm – tam mnie nie dostaną". A więc świętujmy tę nędzną egzemplifikację konsumpcjonizmu, którą przyniosła nam tzw. "wolność". A poważnie, to: zdrowia, szczęścia i jeszcze raz pieniędzy. Pozdro, Piotr Szymański.
Welon: Zrobię to jutro, ubrawszy należycie.
Sikor: Wszystkim pod choinką życzę takiej pluszowej rybki, co, jak się jej urwie ogonek, to robi "meee meee". A w 2007 – jak najwięcej zarazków i szczęśliwego nowego głupawego kroku! No i obyśmy się wreszcie na dobre rozwiązali.
Ramon: Mam! Bbblleee, mleee, fleee, gleee, dźbleee, kchleee i potrawki ze śledzia – życzy dziadzia Fiedzia. Głupie, ale z serca. Hate. Rom.
Welon: Wszystkiego najlepszego od Welona troskliwego. Bądźcie nam wierni jak Czterej Pancerni.
Bajur: Wszystkiego najlepszego. Mokrego dynxusa oraz nie wiem jeszcze czego wszystkim Wam, tak jak i sobie, kochani, życzę. PS Nie odpowiadajcie na pytania tej małpy w czerwonym. Darz bór!
Ozos: Przybieżać, nadkląskać, przykluskać i wkrąggościć się, prężyć i czekać na Pana Brodę, a potem zapomnieć o zarazach, kumplach, pracy sracy, cacy i otworzyć się na babcie, dziadki, matki, tatki i celebrować, bo czas magiczny ku temu. Porzygamy się dnia drugiego, a póki co nie ma co ściemniać – rodzina, nawet ta nudna i durna, ale jednak. DOBREGO WSZYSTKIEGO WAM ŻYCZĘ.

And to all you people visiting our site across the globe – gods bless. Happy New Year!
(tłumaczenie na polski: end tu ol ju pipol wizitink ałr sajt ekros de glołp - wsiewo charoszewo. Hepi nju jer! Nuestros asnos son enormes.)
2006-12-15 20:04:47
Trudno to zauważyć spoglądając przez nieumyte okno, ale zbliżają się Święta. Od kilku dni nacieramy się wyimaginowanym śniegiem i lepimy bałwana z... Szymana. Niniejszym zwiększamy natarcie lepiąc Wam ślyczną okolycznościową piosenkę, którą zimą 1995 roku zagraliśmy na (nie)żywo podczas koncertu Unpludżed w Radiu Olsztyn. A zatem... (fanfary) - w naszym domku witamy Was świątecznie kolędą Saints Go Marching In.
2006-12-09 18:56:31
Pragniemy zdementować wszelakie pogłoski wysunięte przez Japca na Księdze Gości. Otóż zagramy. Albo i nie. A tymczasem wpadajcie do naszych Portretów. Będą one jeszcze bardziej zdezaktualizowane, jak tylko Siki dorwie Szymana i jego skaner; wówczas dokopiemy się do starożytnich. A są tego tony (ale nie Halik).
2006-12-05 22:22:17
Nareszcie! Założywszy Grzesiowi Czykwinowi podwójnego nelsona, zdołaliśmy wykraść mu z torby jego dokumentację Benefisu Pachoła! I tak jury złożone z przedstawicieli różnych ras, wyznań i cywilizacji przez tydzień wybierało trzysta pięćdziesiąt spośród dwustu fotek autorstwa tego niekonwencjonalnego mistrza rzadkich technik hafciarskich i baletu. Decyzja nie była łatwa, ale za to trudna. Oto jak swoje piętnastolecie w tzw. branży muzycznej celebrował wraz z rodziną i przyjaciółmi w olsztyńskim klubie Wa-Ma nasz niezrównany wirtuoz gitary i boskiego dyszkantu, Marcin Pacholski.

Tydzień po imprezie udało nam się także dobudzić naszego admina, Japca, który umył nogi, zjadł garść szparagów, po czym wrzucił na stronę unikalne zdjęcia z owego jubla - swojego autorstwa. Warto dodać, iż wszystkie robił równocześnie jeżdżąc na rowerze bez trzymanki i deklamując poezję Szymborskiej. Podziwiajmy kunszt naszego Łeb-mastera!

Opisy do fotek już wkrótce doda Elektroda.

Mniej<< >>Wiencej
Copyright © Japco 2005